Now Reading:
Rok 2019 przełomowy dla Unii Europejskiej w produkcji energii elektrycznej

Rok 2019 przełomowy dla Unii Europejskiej w produkcji energii elektrycznej

Średnio o 24% spadła w ubiegłym roku produkcja energii elektrycznej z elektrowni węglowych w całej Unii Europejskiej. Ten rekordowy wynik to tylko jedna z wielu zmian, którymi europejska energetyka zaskoczyła w 2019 r. Jakie były inne?

UE żegna się z węglem

Dwa renomowane think tanki – Agora Energiewende i Sandbad – po raz kolejny zjednoczyły siły, żeby zbadać miks energetyczny państw Unii Europejskiej. Z ich najnowszego raportu „The European Power Sector in 2019” jasno wynika: węgiel w Europie przechodzi do historii.

Analizując dane zebrane przez angielskich i niemieckich badaczy, widać, że w UE mamy do czynienia z kilkoma interesującymi zmianami w energetyce. Jeden z najistotniejszych takich zwrotów to coraz większy spadek znaczenia węgla na korzyść OZE i gazu. W 2019 roku łączny udział węgla kamiennego i brunatnego w produkcji energii elektrycznej po raz pierwszy w historii spadł na tyle, że wyprzedziły go źródła wiatrowe i słoneczne. Według statystyk podanych w raporcie był to spadek na poziomie: 32% – węgiel kamienny i 16% – węgiel brunatny.

Za ograniczanie roli „czarnego złota” w energetyce odpowiada głównie Europa zachodnia, a w szczególności 5 państw: Niemcy, Hiszpania, Holandia, Wielka Brytania i Włochy. Są wspólnie odpowiedzialne za 79% redukcji. Zaskakujące są tu jednak dane dla Polski, wciąż spóźniającej się z ustaleniem terminu odejścia od spalania węgla. Mimo sympatii rządu do sektora górnictwa i opieszałości w zamykaniu nierentownych kopalni, krajowa produkcja energii z węgla kamiennego zmniejszyła się w roku 2019 o 4%, a z węgla brunatnego o 7%. To pozytywna zmiana, która musi jednak przybrać na sile, jeżeli chcemy spełnić unijne cele klimatyczne i zapewnić bezpieczeństwo energetyczne w Polsce oraz ograniczyć ryzyko blackoutu (Zobacz nasze artykuły o bezpieczeństwie energetycznym i blackoucie).

Nie tylko węgla mniej

Jak zauważyli naukowcy, oprócz energii z węgla, spada także poziom samej konsumpcji energii. Ogólne zużycie prądu zmniejszyło się w UE w zeszłym roku o 2%, osiągając poziom podobny do tego w 2015 r. Licząc od 2010 r. ten spadek był już na poziomie 4%. Nie oznacza to jednak, że wszystkie państwa UE są coraz bardziej energooszczędne. Znaczne zróżnicowanie można zaobserwować między państwami Europy Wschodniej a Zachodniej. O ile w krajach takich jak Wielka Brytania, Luksemburg czy Niemcy konsumpcja energii spadła (kolejno o 10%, 8%, 7%), o tyle na wschodzie tendencja jest odwrotna. Polska, zużywając o 11% więcej energii niż w 2010 r., jest na trzecim miejscu krajów UE, które potrzebują coraz więcej prądu. Przegania nas tylko Litwa (14%) i Malta (19%).

Czym spowodowany jest jednakże ogólny spadek zapotrzebowania na energię? Główny winowajca to spowodowana emisjami CO2 zmiana klimatu, przez którą rok 2019 zapisał się jako najcieplejszy rok w historii Europy. To przez wysokie temperatury, mimo spadku importu węgla, zwały surowca przy kopalniach osiągnęły w grudniu prawie 15 mln ton.

Obecna sytuacja nie zwiastuje jednak, że Unia Europejska będzie coraz mniej konsumować energii. Fale upałów zmniejszając zapotrzebowanie na energię w miesiącach zimowych, zwiększają je w letnich. Czerwcowe 40-stopniowe temperatury znacząco napędziły konsumpcję energii przez konieczność używania klimatyzacji. Dlatego w niedalekiej przyszłości możemy spodziewać się dalszej relokacji zużycia prądu z okresu zimowego na letni.

Co z emisjami?

Konieczność i słuszność wygaszania elektrowni węglowych potwierdza się w danych badaczy dotyczących emisyjności. Jak dowodzi raport, narzędzia europejskiej polityki klimatycznej, takie jak EU ETS, przynoszą pozytywny efekt, dzięki czemu ubiegły rok odznaczył się rekordowym spadkiem emisji CO2 przy jednoczesnym wzroście PKB. Energetyka UE wyemitowała w 2019 r. łącznie o 120Mt CO2 mniej niż w 2018 r. Ten zasadniczy spadek o 12% świadczy o tym, że Europa jest przygotowana do realizacji Nowego Zielonego Ładu, potrafi zmniejszać swój negatywny wpływ na klimat, a jednocześnie utrzymać wzrost gospodarczy.

Aby Europa stała się pierwszym neutralnym klimatycznie kontynentem, nie wystarczy zaangażowanie Zachodu. Państwa Europy wschodniej muszą pójść za dobrym przykładem i zacząć stanowczo prowadzić taką politykę, która będzie efektywnie ograniczać udział energetyki konwencjonalnej w miksie i redukować krajowe emisje gazów cieplarnianych. W tym także rola polskiego rządu, bo bez zdecydowanej i sprawiedliwej transformacji energetycznej Polski nici z neutralności klimatycznej Europy do 2050 roku. Jeżeli dalej będziemy wspierać energetykę konwencjonalną, to będziemy także jeszcze bardziej przepłacać za prąd. A już obecnie ceny hurtowe energii elektrycznej w naszym kraju należą do najwyższych w Europie (Zobacz nasz artykuł na temat uzależnienia cen prądu od węgla).

Warto dodać, że niezależnie od tego, co polscy politycy mówią na temat przyszłości górnictwa w naszym kraju, to spółki energetyczne już teraz dostrzegają nieopłacalność ekonomiczną inwestowania w elektrownie konwencjonalne. Widać to po ostatnich wydarzeniach, jak zawieszeniu przez Eneę i Energę budowy bloku na węgiel – Ostrołęki C, a także w wypowiedziach nowego prezesa PGE Wojciecha Dąbrowskiego, który zapowiada „zielony kierunek”.

Pełny raport można przeczytać TUTAJ

Input your search keywords and press Enter.