Now Reading:
Ponad 46 tys. Polaków umiera rocznie przez brudne powietrze. Przede wszystkim za sprawą spalania węgla.

Ponad 46 tys. Polaków umiera rocznie przez brudne powietrze. Przede wszystkim za sprawą spalania węgla.

Photo by Cristi Goia on Unsplash
  • Z danych Europejskiej Agencji Środowiska wynika, że w 2018 roku z powodu zanieczyszczeń powietrza drobnymi pyłami zawieszonymi PM2.5 zmarło przedwcześnie 46 tys. osób. W Polsce ten typ zanieczyszczeń wiąże się najczęściej z ogrzewaniem domów węglem, podobnie jak emisje rakotwórczego benzo(a)pirenu.
  • Lokalnie na poziom stężeń drobnych pyłów zawieszonych przekłada się także działalność elektrowni opalanych węglem. Według najnowszych badań opublikowanych w „Environmental Research Letters” działalność takich obiektów w Polsce przekłada się na blisko 2 tys. przedwczesnych zgonów rocznie.
  • Coraz liczniejsze badania mówią także o związkach między stanem jakości powietrza a przebiegiem epidemii COVID-19. Wynika on m.in. stąd, że narażenie na zanieczyszczenia oznacza większe ryzyko występowania wielu chorób przewlekłych.

Według danych Europejskiej Agencji Środowiska (EEA) w 2018 roku z powodu zanieczyszczeń powietrza drobnymi pyłami zawieszonymi (PM2.5) zmarło przedwcześnie 46 300 osób w Polsce. Podobnie wypadają szacunki w ubiegłorocznym raporcie Greenpeace East Asia i Centre for Research on Energy and Clean Air (CREA), w którym w przypadku Polski wartość tą oszacowano między 30 tys. do nawet 51 tys. przedwczesnych zgonów rocznie. 

Przeczytaj również: Jak emitowane przez elektrownię Bełchatów pyły zawieszone i chemikalia szkodzą zdrowiu Polaków?

Nie najlepiej wypadamy także w przypadku zgonów związanych z narażeniem na benzo(a)piren (BaP), zaliczany do wielopierścieniowych węglowodorów aromatycznych (WWA). Jak informował w listopadzie 2020 roku portal SmogLab, w najnowszym zestawieniu EEA Polska została sklasyfikowana jako kraj najsilniej zanieczyszczony tym rakotwórczym związkiem w Unii Europejskiej. Przyjęta w raporcie średnia roczna została przekroczona w 136 ze 139 stacji pomiarowych w Polsce.

Jak wynika z danych Krajowego Ośrodku Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBiZE), 87,4 proc. WWA emitowanych na terytorium Polski (w tym rakotwórczy benzo(a)piren) w 2014 i 2015 roku pochodziło z procesów spalania poza przemysłem, czyli głównie z ogrzewania domostw.

Węgiel, powietrze i zdrowie

Coroczny raport Krajowego Ośrodku Bilansowania i Zarządzania Emisjami (KOBiZE) pokazuje, w jak dużym stopniu wspomniana liczba przedwczesnych zgonów wiąże się ze spalaniem węgla. W jednym z zestawień porównano istotne sektory emisji drobnych pyłów zawieszonych PM2.5 w Polsce w 2018 roku. 

Jak czytamy w omówieniu, “największa część emisji pochodzi z sektora 1A4. Inne sektory (52%) i jest związana głównie ze spalaniem węgla kamiennego i drewna w gospodarstwach domowych”. Łącznie za 85 proc. emisji odpowiedzialne były działania sklasyfikowane jako Spalanie paliw, wśród których znalazły się jeszcze: przemysł wytwórczy i budownictwo (17 proc.), transport (10 proc.) i przemysły energetyczne (6 proc).

Przeczytaj również: Polska energetyka bez większości węgla w ciągu dekady? To możliwe.

W ostatnim przypadku chodzi przede wszystkim o dominujące w energetyce elektrownie opalane węglem, które lokalnie oddziałują na jakość powietrza. 

Problem ten poruszono m.in. w badaniu, którego wyniki opublikowano niedawno na łamach “Environmental Research Letters”. Autorzy analizy szacują, że w przypadku Polski zanieczyszczenia powietrza spowodowane działalnością energetyki węglowej powodują do 1840 przedwczesnych zgonów każdego roku. W przypadku całej Europy są to nawet 34 tys. przypadki śmierci rocznie.

Coraz liczniejsze badania mówią także o związkach między stanem jakości powietrza a przebiegiem epidemii COVID-19. Wynika on między innymi stąd, że narażenie na zanieczyszczenia oznacza większe ryzyko występowania wielu chorób przewlekłych.

Input your search keywords and press Enter.