Now Reading:
Jak węgiel brunatny szkodzi zdrowiu?

Jak węgiel brunatny szkodzi zdrowiu?

wydobycie węgla brunatnego w Polsce

Węgiel brunatny, a węgiel kamienny

Dlaczego węgiel brunatny zdecydowanie częściej pojawia się w kontekście wpływu na zdrowie niż węgiel kamienny? Zarówno metoda jego wydobycia jak i spalania generują zdecydowanie więcej substancji szkodliwych dla zdrowia człowieka niż węgiel kamienny (który i tak znacznie nam szkodzi). Należy też dodać fakt, że emisje dwutlenku węgla z jednej tony węgla brunatnego oraz w przeliczeniu na wytworzony megawat w elektrowni, także nie prezentują się dobrze. Węgiel brunatny jest mokry, stąd, aby uzyskać z niego energię, wcześniej trzeba energię „włożyć” – sprawność elektrowni na węgiel brunatny jest około 3 razy mniejsza niż elektrowni węgla kamiennego.

Jeżeli uwzględnimy, że odkrywki węgla brunatnego przyczyniają się do ubytku oraz do zanieczyszczenia wód powierzchniowych i podziemnych, a do tego na przesuszonych obszarach dochodzi do samozapłonów torfu, to dostajemy prawdziwy wybuchowy koktajl wpływu węgla brunatnego na zdrowie ludzi. Nieuwzględnianym aspektem w tym kontekście jest też wpływ wydobycia węgla brunatnego na zdrowie psychiczne mieszkańców żyjących na „nadkładzie” złoża węgla brunatnego. Ich stres to często wieloletnia niepewność czy miejscowość zostanie przesiedlona, czy jak bardzo straci na wartości ich nieruchomość, nie mówiąc o spadających plonach w przypadku rolników. Nie zapominajmy też o walorach krajobrazowych – ludzie żyjący w okolicy np. odkrywki Tomisławice należącej do KWB Konin, którym przypadło szczęście mieszkania na „kancie”, ale także np. mieszkańcy bogatyńskiego Zatonia – muszą się godzić z ciągłym hałasem, pyleniem z kopalni i niszczeniem budynków. Podczas samozapłonu torfu, jak to się zdarza w Wielkopolsce, mieszkańcy tygodniami skazani są na wszechobecny i duszący dym. Ktoś, kto nie wie o co chodzi ma wrażenie, że zostało rozpalone jakieś wielkie ognisko, którego nikt nie jest w stanie ugasić. 

Węgiel brunatny znacząco różni się od kamiennego. Jego geologiczna historia jest inna – lignit jest zdecydowanie młodszy i bardziej przypomina błoto czy torf niż skałę. Zalega na niższej głębokości stąd wydobywany jest najczęściej metodą odkrywkową – wydobycie węgla brunatnego w Polsce jest prowadzone we wszystkich kopalniach wyłącznie tą metodą. . Pylenie i hałas z kopalni są w zasadzie permanentne – mimo że kopalnie upierają się, że kontrolują ten problem. Niezorganizowane pylenie nie pozostaje bez wpływu na zdrowie. W Bogatyni zdarza się, że przekroczenia norm dla pyłów zawieszonych występuje nie tylko w okresach grzewczych, ale też latem. 

Wydobycie węgla brunatnego w Polsce

Odkrywka PGE Turów w miejscowości Bogatynia jest w ostatnim czasie kością niezgody na arenie międzynarodowej. Mimo sprzeciwu Czechów, Niemców i Polaków, kopalnia właśnie dostała przedłużenie koncesji na wydobycie węgla o kolejne 6 lat. Poza tym koncern twierdzi, że cały czas stara się o uzyskanie nowej koncesji na 24 lata. W konflikcie chodzi głównie o problem wody pitnej, ale także wpływ elektrowni oraz samej odkrywki na zdrowie nie jest bez znaczenia. W Bogatyni umiera przedwcześnie około 30 osób i to tylko z powodu zanieczyszczonego powietrza. Zdecydowana większość przedwczesnych zgonów z powodu kompleksu Turów ma jednak miejsce w Niemczech i w Czechach.

W 2015 roku w Bogatyni stacja pomiarowa WIOŚ odnotowała ponadnormatywne przekroczenia stężenia pyłów zawieszonych. Co ciekawe, miało to miejsce także w miesiącach letnich. Norma (średniodobowa) dla pyłu PM 10 wynosi 50 ug/m3 a w 2015 r. w Bogatyni, na stacji przy ul. Francuskiej była przekroczona aż 172 razy. Oznacza to, że prawie połowa roku była tam „niezdatna” do życia (dopuszczalna częstość przekroczeń wynosi 35 razy w roku). Według oceny WIOŚ z 2015 r.  52% przekroczeń normy dobowej zarejestrowano w sezonie pozagrzewczym. Okazuje się, że emisje samych tylko pyłów nie pochodziły tylko ze spalania węgla. Źródła pylenia zidentyfikowano jako: wyrobisko górnicze, zasobnik buforowy, sortownia węgla, plac węglowy oraz droga węglowa (transport taśmowy i samochodowy).

Spalanie węgla brunatnego w Polsce szkodzi naszemu zdrowiu

Mimo, że na terenie województwa dolnośląskiego obowiązuje uchwała antysmogowa, która zakazuje spalania węgla brunatnego w przydomowych piecach, kopalnia KWB Turów, jeszcze w 2019 roku sprzedawała węgiel brunatny w Polsce odbiorcom detalicznym. Węgiel brunatny z samej tylko odkrywki Turów szkodzi zatem również przez spalanie go w piecach do tego absolutnie nieprzystosowanych. Mimo apeli aktywistów, ale też Pełnomocnika Prezesa Rady Ministrów do spraw programu Czyste Powietrze Piotra Woźnego, ten nielegalny proceder nadal ma miejsce.

Inną kwestią związaną ze zdrowiem jest spalanie węgla brunatnego w Polskich elektrowniach. Pomimo coraz droższych inwestycji np. w elektrowni Bełchatów (także PGE), emisje m.in. metali ciężkich nie spadają, a rosną! Client Earth zaprezentowało w 2019 r. materiały, z których wynika, że emisje ołowiu, chromu, arsenu czy niklu wzrosły niemal o 60%. Wdychanie powietrza zawierającego te metale ciężkie może przyczynić się do rozwoju nowotworów – najczęściej płuca i pęcherza moczowego.  Rosną także „klasyczne” emisje spalania materii organicznej, czyli tlenków siarki i azotu. Wdychanie tych substancji szkodzi w zasadzie całemu organizmowi – wdychane pyły przedostają się z płuc do układu krążenia i roznoszone są po całym ciele. Nadciśnienie, problemy z krążeniem, nowotwory, problemy na tle układu nerwowego, spadek rozrodczości – to wszystko są niepłacone przez koncerny energetyczne koszty zdrowotne spalania węgla brunatnego. 

Jeżeli weźmiemy pod uwagę powyższe, czyli skumulowane emisje z kopalni, elektrowni oraz emisje niezorganizowane okazuje się, że węgiel brunatny jest najbardziej szkodliwym dla zdrowia paliwem. Emisje wdychane wraz z kancerogennymi metalami ciężkimi, tlenkami azotu i siarki drażniącymi drogi oddechowe, pyły PM 2,5 oraz PM 10 oraz rakotwórczy benzoalfapiren każdego roku niszczą zdrowie Polaków i przyczyniają się do przedwczesnych zgonów liczonych w dziesiątkach tysięcy. 

Transformacja energetyczna, walka ze zmianą klimatu, a także troska o zdrowie każą zamykać w pierwszej kolejności elektrownie i kopalnie na węgiel brunatny. Niestety Polska cały czas stawia na to paliwo. Tymczasem 20 marca 2020 minister klimatu po cichu, w cieniu pandemii koronawirusa, bez podawania do wiadomości szczegółów decyzji, przedłużył koncesję wydobywczą o 6 lat dla odkrywki Turów. Uczynił to mimo sprzeciwu międzynarodowego, petycji Czechów do Parlamentu Europejskiego i uruchomionej skargi na Polskę w Komisji Europejskiej. Jednak apetyt na węgiel brunatny jest ogromny i to 6 lat PGE zdecydowanie nie wystarcza. Elektrownia Turów ma działać do 2044 roku, co w zasadzie uniemożliwi Polsce osiągnięcie neutralności klimatycznej do 2050 roku. W międzyczasie będzie niszczyć zdrowie i życie Polaków, Niemców i Czechów. 

Hanna Schudy

Źródła: 

https://www.teraz-srodowisko.pl/media/pdf/aktualnosci/8389-HEAL-wegiel-brunatny.pdf

http://old.chronmyklimat.pl/theme/UploadFiles/File/_2012_pliki/11/wegiel_brunatny.pdf

http://eko.org.pl/index_news.php?dzial=2&kat=20&art=2085

pl.clientearth.org/rosna-szkodliwe-emisje-z-elektrowni-belchatow-clientearth-wnioskuje-o-kontrole-nik/

Input your search keywords and press Enter.