Now Reading:
Czy i jak długo możliwe jest opłacalne wydobycie węgla kamiennego?

Czy i jak długo możliwe jest opłacalne wydobycie węgla kamiennego?

Wiązanie przyszłości polskiej energetyki z eksploatacją węgla świadczy bądź to o niedoinformowaniu, bądź o celowym wprowadzaniu opinii publicznej w błąd. Zasoby energetyczne węgla kurczą się bowiem w tempie awaryjnym, a podtrzymanie dotychczasowego stanu wydobycia jest nierealne także ze względu na niewyobrażalne koszty. Fakty mówią jasno – wydobycie węgla dawno już przestało być opłacalne.

Szacuje się, że dostępne dziś zasoby węgla kamiennego eksploatowane będą przez 15-25 lat. Zadłużony sektor górnictwa nie ma też środków finansowych niezbędnych do dalszej intensywnej eksploatacji. Inwestycje odtworzeniowe, budowa nowych ścian, szybów, zakładów wzbogacania czy wreszcie kopalń w ciągu najbliższych dwóch dekad pochłonęłyby 150-200 miliardów złotych. Polska energetyka domaga się gruntownych przemian, jeśli w ogóle ma funkcjonować.

Od ponad piętnastu lat środowisko rodzimych geologów prowadzi dyskusję nad modyfikacją lub całkowitą zmianą systemu klasyfikacji zasobów, który pochodzi jeszcze z lat 50. XX wieku, a więc czasów, gdy kryteria ekonomiczne wydobywania kopalin nie były brane pod uwagę. W krajach o wysoce rozwiniętej gospodarce surowcami mineralnymi, takich jak Australia, Kanada czy Stany Zjednoczone, uwzględnia się stricte biznesowy charakter zagadnienia, dlatego plany rozwoju kopalń uzależnione są od wartości ekonomicznej. Takie systemy stanowią też wymóg inwestorski na wszystkich światowych giełdach surowców. Mówiąc wprost – wydobycie paliw ma sens tylko wówczas, gdy jest ono zyskowne.

Zdaniem ekspertów jedyną rzetelną metodą szacowania polskich zasobów jest ponowna analiza wyjściowych danych geologicznych i sporządzenie cyfrowych modeli trójwymiarowych dla obliczenia zasobów ekonomicznych. Te działania pozwolą na ocenę realnych możliwości produkcyjnych polskich kopalń. O tym, jak istotne są one dla całej gospodarki świadczą liczby. W latach 1990-2018 wydobyto w Polsce łącznie 2,83 miliardów ton węgla kamiennego, podczas gdy ubytek zasobów przemysłowych (część zasobów złoża przewidzianych do zagospodarowania) wyniósł blisko 12 miliardów ton. Wydobycie na powierzchnię jednej tony węgla wiąże się zatem ze stratą ponad 4 ton zasobów przemysłowych.

Czy możliwe jest zatem pozyskanie nowych zasobów przemysłowych? Potencjał rezerw jest dramatycznie mały. Teoretycznie możliwe jest zagospodarowanie pewnych złóż leżących poniżej 1000 metra w głąb ziemi, ale wysokie nakłady inwestycyjne, zagrożenie metanowe, termiczne, pożarowe i sejsmiczne czynią je bezzasadnym. Nie wspominając już o skrajnie niebezpiecznych warunkach pracy górników pracujących na takiej głębokości.

Wydobycie węgla od dawna nie jest już uzasadnione ekonomicznie. Na jego koszty wpływ ma szereg czynników, m.in. wydajność pracy i warunki geologiczne złoża (głębokość zalegania pokładów, tektonika, zagrożenie metanowe i tąpaniami. W kopalniach PGG SA w 2018 roku na jedną osobę zatrudnioną przypadało 684 tony wydobytego węgla, a w kopalni LZW Bogdanka – 1874 tony. Dla porównania najmniej wydajne podziemne kopalnie w USA wydobywają 2000 tony na osobę. Wielkości te są wielokrotnie większe w odkrywkowych kopalniach węgla kamiennego w Australii, Kolumbii czy Rosji. Tym bardziej zatrważający jest fakt, że polski przemysł węglowy od 1990 roku pochłania ogromne nakłady pomocy publicznej (średnio 8,5 miliarda złotych rocznie) przy marginalnym znaczeniu w tworzeniu dochodu narodowego. W latach 2006-2013 średni wkład górnictwa węglowego w realny wzrost PKB wyniósł -0,02%, co pokazuje, iż jest ono de facto hamulcowym polskiej gospodarki.

Pod koniec 2018 roku zasoby przemysłowe naszego kraju oszacowano na 3,6 miliarda ton. Trzymając się danych NIK o stratach w zasobach przemysłowych na poziomie 50-60%, w najlepszym wypadku oznacza to maksymalnie 28 lat wydobycia. Jeśli zaś uwzględnimy ceny węgla na wolnym rynku europejskim, polskie zasoby węgla kamiennego „stopnieją” do takiego poziomu, że wystarczą na mniej niż piętnaście lat. W niektórych zakładach górniczych skończą się jeszcze wcześniej. Węgiel nie tylko nie ma przyszłości, ale już teraz trudno uzasadniać jego eksploatację. Tym bardziej, że wraz ze wzrostem znaczenia odnawialnych źródeł energii, zwyczajnie spada popyt na energię pochodzącą z czarnego paliwa.

Input your search keywords and press Enter.