Now Reading:
Coraz więcej węgla zalega przy kopalniach w Polsce

Coraz więcej węgla zalega przy kopalniach w Polsce

  • Przy polskich kopalniach na koniec października 2020 roku zalegało 6,7 mln ton węgla kamiennego. Ilość surowca magazynowana przy kopalniach systematycznie wzrasta od początku 2018 roku.
  • Patrząc historycznie, w ostatnich kilkunastu latach możemy zauważyć powtarzalne okresy gromadzenia i pozbywania się zwałów węgla, przy czym wahaniom tym towarzyszył nieustanny spadek poziomu wydobycia.
  • Ostatnio z tak dużym nagromadzeniem surowca mieliśmy do czynienia na początku zeszłej dekady, z kulminacyjnym momentem w latach 2012 i 2014. Poziom wydobycia w Polsce był wtedy jednak o niemal połowę wyższy niż obecnie.
  • Polski węgiel sukcesywnie traci klientów za granicą. Również w kraju rywalizuje z nim także tańszy surowiec, sprowadzany głównie z Federacji Rosyjskiej. Konkurencyjności węgla z polskich kopalń z pewnością nie sprzyjają koszty jego wydobycia: te od 2006 roku wzrosły ponad dwukrotnie. 

Według danych Agencji Rozwoju Przemysłu w październiku 2020 roku zapasy przy polskich kopalniach liczyły 6,7 mln ton węgla kamiennego. Na koniec 2017 roku było to 1,7 mln ton, rok później 2,4 mln ton, a przed niespełna rokiem już 5,2 mln ton. W sierpniu b.r. przy kopalniach  zmagazynowanych było 7,8 mln ton, po czym odnotowano kilkumiesięczny spadek. Choć węgiel zalegający przy kopalniach jest zjawiskiem istotnie narastającym od około trzech lat, nie jest to coś zupełnie nowego. W okresie po 2007 roku do podobnego gromadzenia węgla przy kopalniach dochodziło kilkakrotnie, przy czym warto zauważyć, że polskie górnictwo znajdowało się wówczas w diametralnie innej sytuacji. 

Pierwszy ze wspomnianych okresów wzrostu miał miejsce w okolicach roku 2007: Z danych ARP wynika, że na koniec stycznia zapasy przy kopalniach węgla kamiennego wynosiły 3,4 mln ton. Później nastąpił kilkumiesięczny wzrost, aż do kulminacyjnego momentu w sierpniu 2007 roku, kiedy to zmagazynowanych było już 5,3 mln ton. Okres spadkowy nie trwał długo, ponieważ już od września 2008 roku (wówczas 1,2 mln ton) do czynienia mieliśmy z kolejnym wzrostem. Kolejny “pik”, notowany w lipcu 2009 roku, wynosił 6,5 mln ton.

Przeczytaj także: Czy i jak długo możliwe jest opłacalne wydobycie węgla kamiennego?

Spokój trwał tym razem nieco dłużej, bo kolejny okres długotrwałego wzrostu zapasów węgla rozpoczął się dopiero w listopadzie 2011 roku (wówczas 1,8 mln ton), prowadząc do “piku” w lutym 2013 roku (9 mln ton). Po nim przez niemal półtora roku do czynienia mamy z kilkumiesięcznymi drobnymi spadkami i wzrostami wielkości zapasów, zakończonych rekordem odnotowanym w sierpniu 2014 roku (9,5 mln ton).

Zapasy węgla rosną, a wydobycie spada… od 40 lat

Ponowny długotrwały wzrost zapasów węgla rozpoczął się dopiero na początku 2018 roku, jednak warto zwrócić uwagę na to, jak w ciągu wspomnianych kilkunastu lat zmieniła się sytuacja polskiego górnictwa.

Pierwsza zauważalna rzecz to systematyczny spadek wydobycia, który towarzyszył zarówno okresom wzrostu zapasów, jak i ich pozbywania się. Jak zobaczymy później, stopniowo obniżał się także poziom eksportu polskiego węgla (związany tak z konkurencją w postaci tańszego węgla z innych krajów, jak i później dekarbonizacją gospodarek niekórych odbiorców).

Gdy do czynienia mieliśmy z rekordowymi poziomami zapasów przy polskich kopalniach – tj. w 2012 i w 2014 roku – wydobycie węgla kamiennego w kraju wynosiło – kolejno – 79,2 mln ton i 72,5 mln ton. Dla porównania: w roku 2017 było to 61,6 mln ton, natomiast do października tego roku wydobyto łącznie 44,6 mln ton.

Oczywiście w tym roku spadek produkcji jest częściowo wynikiem pandemii COVID-19 i związanych z nią ograniczeń, jednak i bez niej polskie górnictwo od dłuższego czasu znajduje się na ścieżce zmniejszania wydobycia (patrz: wykres powyżej).

Przeczytaj także: Koniec węgla coraz bliżej, ale co będzie z regionami węglowymi?

We wspominanym wcześniej roku 2007 wyprodukowano z kolei 89,8 mln ton węgla kamiennego. Patrząc w jeszcze dłuższej perspektywie czasowej, historyczny szczyt wielkości wydobycia miał miejsce pod koniec lat 70-tych, kiedy na powierzchnię wyjechało ponad 200 mln ton surowca. Na poziomie dzisiejszym, tj. oscylującym wokół 60 mln ton, wydobycie w Polsce było ostatnim razem krótko po II wojnie światowej.

Co ciekawe, jak wylicza portal Wysokie Napięcie, gdyby dalszy spadek produkcji następował w obecnym tempie, wydobycie zakończyłoby się przed 2040 rokiem. Aktualne obietnice rządowe są jednak zgoła inne i zakładają likwidację ostatniej kopalni dekadę później.

Polski węgiel przegrywa

Widzieliśmy jak na przestrzeni ostatnich kilkunastu lat kilkukrotnie rosły zapasy węgla w Polsce, a także jak znacząco – w dłuższym okresie czasu – spadło wydobycie. Chociaż zapotrzebowanie ze strony odbiorców krajowych to kwestia dosyć skomplikowana – bo zależna nie tylko od czynników rynkowych, ale i politycznych – inny wskaźnik pokazuje nam, że z konkurencyjnością polskiego węgla nie jest dobrze. A jest nim eksport.

Należy zwrócić w tym miejscu uwagę, że historycznie węgiel wydobywany w Polsce służył nie tylko celom krajowym, ale także był ważnym dobrem eksportowym. Choć po 1989 roku eksport polskiego węgla energetycznego doświadczył załamania, w 1994 roku doszło do odbicia, dzięki czemu w 1998 z kraju wyjechało ponad 20 mln ton “czarnego złota”. Następnie dochodziło do wieloletnich spadków, a następnie w roku 2007 eksport surowca spadł poniżej poziomu 10 mln ton (zob. Odbiorcy polskiego węgla energetycznego…). W roku 2011 eksport wynosił niewiele ponad 4 mln ton, po czym doszło do odbicia i stabilizacji eksportu na poziomie ok. 6-7 mln ton węgla energetycznego (zob. Import oraz eksport…).

Przeczytaj także: Dlaczego import węgla kamiennego do Polski jest tak wysoki?

Tendencja spadkowa jednak powróciła i wydaje się utrzymywać do dnia dzisiejszego. Jak wynika z raportu ARP opublikowanego w marcu b.r., w 2017 roku eksport węgla kamiennego wyniósł 6,2 mln ton, natomiast w 2018 roku – 3,9 mln ton. W ubiegłym roku było to jedynie 3,7 mln ton.

Warto w tym kontekście zwrócić uwagę na dwa czynniki: konkurencję ze strony tańszego węgla z innych państw oraz wzrastające ceny surowca wydobywanego w Polsce. Jak pisaliśmy przy okazji danych na temat importu węgla do Polski, znacznie tańszy węgiel zaoferować są w stanie kraje Afryki, Ameryki Południowej i Azji, w przypadku których może być on wydobywany nie tylko głębinowo, ale i odkrywkowo.

Można zaryzykować w tym przypadku tezę, że tam, gdzie w ostatnich latach nie zrezygnowano (przynajmniej po części) z węgla, dawny import z Polski został zastąpiony przez dostawców, którzy oferują tańszy surowiec. Jak podaje portal Wysokie Napięcie, średni koszt produkcji węgla w Polsce w ubiegłym roku wyniósł blisko 346 złotych na tonę. W roku 2006 było to jeszcze niecałe 176 złotych na tonę.

Przypomnijmy: Import węgla kamiennego do Polski wzrósł z 3,4 mln ton w roku 2005 do rekordowych 19,3 mln ton w roku 2018 i 16,7 mln ton w 2019 roku. We wspomnianym okresie głównym importerem do naszego kraju była Rosja, skąd pochodziło z reguły 60-65 proc. importu. Węgiel trafia do nas także m.in. z USA, Australii, Kolumbii czy Mozambiku.

Przeczytaj także: Co czeka górników w związku z odejściem od węgla?

Choć na rynku krajowym – w którym zarówno wydobycie węgla, jak i energetyka są głównie w rękach państwowych – konkurencja wygląda nieco inaczej, i tutaj realia działają na niekorzyść węgla. W najbliższych latach największą rolę odegra presja ustaleń na szczeblu unijnym, które zobowiązują nas do dekarbonizacji gospodarki. Wraz z regulacjami wspierającymi transformację i zniechęcającymi do paliw kopalnych, opłacalność polegania na węglu będzie najprawdopodobniej coraz mniejsza.

Autor: Sebastian Medoń

Źródła (główne)

Dane Agencji Rozwoju Przemysłu, https://polskirynekwegla.pl/raporty-dynamiczne

Import oraz eksport węgla kamiennego i ich wpływ na zapotrzebowanie energetyki zawodowej w Polsce, Stala-Szlugaj K. , Grudziński Z., http://yadda.icm.edu.pl/baztech/element/bwmeta1.element.baztech-c966bb1e-c5b0-4efd-8229-4fa2d91448f6

Odbiorcy polskiego węgla energetycznego w eksporcie, Olkuski T. , Stala-Szlugaj K., http://yadda.icm.edu.pl/baztech/element/bwmeta1.element.baztech-article-BPB2-0071-0019

Input your search keywords and press Enter.