Teraz czytasz:
MIT: zamiast na przekwalifikowanie górnicy wydają swoje odprawy na Karaiby

MIT: zamiast na przekwalifikowanie górnicy wydają swoje odprawy na Karaiby

MIT:

„Kiedy za czasów koalicji AWS-UW, w latach 1998-2001  zlikwidowano 23 nierentowne kopalnie, z górnictwa odeszło 114 tys. osób. Zwalnianym górnikom oferowano odprawy z Górniczego Pakietu Socjalnego, – 40 tys. zł brutto.  Skorzystało z tego 67 tys. górników. Nazywano ich desperados, kupowali samochody, meble, sprzęty RTV, wyjeżdżali na Karaiby. Potem zostali z niczym. Obecne plany, aby zwalnianym pracownikom czterech likwidowanych kopalni, tj. ok. 400 osobom, także dać odprawy w wysokości 24 miesięcznych pensji, czyli około 170 tys. brutto, to strata pieniędzy”, portal NaTemat.pl.

STANOWISKO NAUKI:

To krzywdzące i niesłuszne twierdzenie.  Z badań prof. Marka Szczepańskiego, socjologa z Uniwersytetu Śląskiego wynika, że odchodzący wtedy z kopalń górnicy to nie byli utracjusze. Tzw. „desperados”, którzy przepuścili odprawy na zabawę, była garstka. Kolejne 20% nie poradziło sobie w nowej rzeczywistości i potrzebowało później wsparcia. Reszta pozwracała długi, wykupiła mieszkania, w których żyli lub pozakładała lokaty. Ok. 40% z nich  okazało się typem „bankowca”, czyli starało się te pieniądze jakoś zainwestować. Niestety, tylko co 10 osoba, zdecydowała się założyć własny biznes. Oczywiście nie wszystkie z tych pomysłów okazały się sukcesem. Fachowcy szczególnie boleją nad tym, że niewiele osób postanowiło działać wspólnie kumulując kapitał z odpraw i kreując w ten sposób znacznie większe możliwości. Program dobrowolnych odejść z lat 1998-2001 okazał się jednak przynajmniej częściowym sukcesem, z którego można wyciągnąć wiele wniosków. Zdaniem prof. Marka Szczepańskiego w przypadku kolejnego programu transformacji, zapoczątkowanego w 2015 roku odchodzącym z kopalń górnikom trzeba zaproponować nie tylko pieniądze, ale także pomoc prawną na wypadek, gdyby chcieli zakładać własne firmy. Wszystko po to, by ułatwić powrót na rynek pracy w innym zawodzie.

Ogromnym błędem popełnianym przez krytyków transformacji jest także sprowadzanie procesu, przeprowadzonego pod koniec XX wieku do kwestii odpraw. Jego założeniem było dostosowanie górnictwa węgla kamiennego do funkcjonowania w warunkach gospodarki rynkowej, a zmniejszenie zatrudnienia i likwidacja kopalni stanowiła tylko część celów. Wdrażającym chodziło także o poprawienie rentowności tego sektora oraz  likwidacje nadmiernych zdolności produkcyjnych górnictwa o około 36 mln ton/rok. Koszt programu oszacowano na 7 180 mln zł dotacji oraz 6 900 mln zł umorzonych zobowiązań.

Do końca 2001 roku osiągnięto główne cele programu, w tym, zwłaszcza, finansowy wynik dodatni netto w kwocie 180 mln zł (źródło: „Sytuacja górnictwa węgla kamiennego”, Ministerstwo Gospodarki, Pracy i Polityki Społecznej, 2003).  Niestety w kolejnych latach zabrakło konsekwencji. Następny rząd tak poluzował politykę wobec górnictwa, że rok 2002 przyniósł znowu wynik ujemny netto w wysokości 609 mln zł. Pomoc publiczna dla Kompanii Węglowej w latach 2003–2011 wyniosła 6 380 mln zł i ponad 8-krotnie przewyższyła skumulowany zysk netto tej spółki. Bez ciągłego zasilania finansowego z budżetu państwa spółka dawno by zbankrutowała, podobnie zresztą jak przeważająca większość spółek zajmujących się wydobyciem węgla kamiennego w Polsce. W ciągu ostatnich 25 lat sektor ten był dotowany na wiele różnych sposobów, m.in. poprzez subwencjonowanie ze środków publicznych przedsiębiorstw wydobywczych, poprzez dokapitalizowywanie spółek np. w formie konwersji niespłaconych zobowiązań, a także poprzez umorzenia, odroczenia i rozłożenie na raty obciążeń z tytułu zobowiązań publicznych (składek na ZUS, rent, opłat środowiskowych etc.) Łącznie suma ta sięgnęła 70 mld. złotych (w cenach z 2010 roku) (źródło: „Ukryty rachunek za węgiel”, Maciej Bukowski, Aleksander Śniegocki, 2014).

Konkludując, jednorazowa pomoc dla górników, nawet jeśli nie została przez nich wykorzystana nie do końca zgodnie z założeniami niesie i tak mniejsze koszty  to i tak mniej niż kosztuje podatników, co roku dopłacanie do nierentownych kopalń.

Odpowiedz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Input your search keywords and press Enter.