Teraz czytasz:
MIT: polska energetyka opiera się na polskim węglu

MIT: polska energetyka opiera się na polskim węglu

MIT

„Polska gospodarka i polska energia, tak jak kiedyś stała na węglu, nadal będzie stała na węglu – w sposób nowocześniejszy, bardziej przyjazny środowisku, ale z całą pewnością to dla nas będzie przez długie, długie lata główną szansą” – zadeklarował premier, wskazując, że odnawialne źródła energii będą jedynie uzupełnieniem energetyki węglowej” – powiedział Donald Tusk.

STANOWISKO NAUKI

Węgiel kamienny jest wprawdzie jeszcze głównym surowcem energetycznym w Polsce, ale jego rola maleje. Jeśli spojrzymy na produkcję energii elektrycznej pierwotnej według nośników energii w roku 2010 węgiel kamienny stanowił 55.7%, w 2012-  49,7%, a w 2013-  49.6%. Drugim z nośników jest węgiel brunatny, a trzecim OZE. Malejąca tendencja zużycia węgla kamiennego jako surowca energetycznego jest wyraźna (źródło: „Statystyka elektroenergetyki polskiej. Rocznik ARE”).  W efekcie, w Polsce, jeszcze niedawno 97% energii pierwotnej wytwarzane było z paliw stałych, w tym 63% z węgla kamiennego.

Przez dziesięciolecia był to surowiec wydobywany w polskich kopalniach. Dalsze  utrzymanie tego stanu rzeczy jest jednak niemożliwe z co najmniej dwóch powodów. Po pierwsze, kurczą się zasoby węgla kamiennego w Polsce, a od 2010 roku systematycznie rośnie import tego surowca na potrzeby sektora energetycznego. Według prognoz Ministerstwa Gospodarki z 2006 roku import węgla kamiennego do Polski  miał w 2001 roku wynieść 5 mln Mg (w rzeczywistości wyniósł blisko 15 mln Mg). Założono, że krajowe wydobycie w 2011 roku osiągnie 97,5 mln Mg, tymczasem kopalnie wydobyły 76,4 mln Mg (źródło: Program działalności górnictwa węgla kamiennego w Polsce w latach 2007–2015, Ministerstwo Gospodarki, 2006). Ten rozdźwięk pomiędzy prognozami a realiami doprowadził do przyjęcia błędnej długofalowej strategii rozwoju sektora. Duża część urzędników cały czas zakłada, że kopalnie będą dalej zwiększać wydobycie. Tymczasem zgodnie z prognozami niezależnych ekspertów za kilkanaście lat zdolności wydobywcze polskich kopalń wyniosą około 47 mln Mg, a w 2050 roku wydobycie węgla może obniżyć się do około 28 mln Mg. Rosnący szybko import węgla kamiennego to wynik niedostosowania krajowych cen węgla do rynku międzynarodowego. Z dużą dozą prawdopodobieństwa można prognozować, iż za 20 lat wielkość importu węgla przekroczy wielkość wydobycia krajowego. Taki scenariusz oznacza upadek znacznej części polskich kopalń do 2018 roku. (źródło: Zmierzch węgla kamiennego, Michał Wilczyński, 2013).

Drugim powodem powolnego odejścia od polskiego węgla są zmiany po stronie popytu. Chociaż polska polityka energetyczna jest realizowana w oderwaniu od problemów globalnych to należy przyjąć, że zapotrzebowanie na paliwa kopalne w sektorze energetycznym będzie, w długiej perspektywie, spadać. Zmiany te można już zaobserwować na rynku europejskim. W 2012 r. energia pierwotna produkowana w UE pochodziła z: energetyki jądrowej 28, 7%, z OZE w 22,3 % a tylko z  20,9% z węgla. Wzrost produkcji energii pierwotnej ze źródeł odnawialnych był większy niż w przypadku wszystkich pozostałych rodzajów energii. Podczas dziesięciolecia 2002 do 2012 produkcja energii z OZE wzrosła o 81,3 %, w przeciwieństwie do poziomów produkcji energii pierwotnej z pozostałych źródeł, które uległy obniżeniu. Według scenariusza „nowych polityk” Międzynarodowej Agencji Energii (MAE) zużycie węgla w UE w następnych latach będzie maleć o 2,5% rocznie i w 2035 roku osiągnie 200 mln Mg (źródła: Marek Bartosik, „Globalne zasoby energii pierwotnej a kryzys energetyczny”, a także, Eurostat „Produkcja i import energii”).

Konkludując zapotrzebowanie na polski węgiel będzie maleć, nie tylko z uwagi na niższe ceny surowca z importu, ale także na coraz mniejszy udział tego surowca w energetyce, a zwiększający się udział OZE oraz gazu.

 

Odpowiedz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Input your search keywords and press Enter.