Teraz czytasz:
MIT: górnictwo wychodzi na prostą i zaczęło przynosić zyski już w pierwszym półroczu 2017 r.

MIT: górnictwo wychodzi na prostą i zaczęło przynosić zyski już w pierwszym półroczu 2017 r.

MIT

„Rok 2015 to prawie 4,7 mld zł straty górnictwa węgla kamiennego, rok 2016 to strata ponad 400 mln zł. Nasze środowisko zdołało odrobić gigantyczną stratę w ciągu roku. Ten wysiłek całego środowiska, menedżmentu, strony społecznej i przedstawicieli rządu przynosi efekty. Za pierwsze półrocze 2017 r. jesteśmy z zyskiem ponad 1,4 mld zł i prawdopodobnie koniec całego roku będzie lepszy niż planowaliśmy” – powiedział Grzegorz Tobiszowski [1], wiceminister energii podczas otwarcia Międzynarodowych Targów Górnictwa, Przemysłu Energetycznego i Hutniczego Katowice 2017, które odbyły się od 28 sierpnia do 1 września 2017 r.

STANOWISKO NAUKI

Chcąc ocenić ekonomiczną sytuację górnictwa węgla kamiennego w Polsce, należy wziąć pod uwagę przede wszystkim wyniki finansowe Polskiej Grupy Górniczej. To największy producent węgla kamiennego nie tylko w kraju, ale i w całej Unii Europejskiej. Jego właścicielem jest de facto skarb państwa. Istotnym graczem na polskim rynku jest również Jastrzębska Spółka Węglowa S.A. – największy producent węgla koksowego w Polsce i największa komercyjna grupa koksowni w Unii Europejskiej. Trzecia pod względem wielkości wydobycia jest niewielka kopalnia Lubelski Węgiel „Bogdanka” S.A. pozyskująca węgiel energetyczny. Te trzy podmioty odpowiadają za ponad 80% wydobycia węgla kamiennego w Polsce.

Udział przedsiębiorstw w wydobyciu węgla kamiennego w Polsce 2016 r. [2]

Wyniki finansowe za pierwsze półrocze 2017 r. wszystkich trzech podmiotów wyraźnie wskazują, że 99,5% zysku netto wypracowały Jastrzębska Spółka Węglowa S. A. oraz Lubelski Węgiel „Bogdanka” S.A., osiągając łącznie 1,52 mld zł. Pierwsza z nich, z kwotą 1,4 mld zł [3], odpowiada za około 92,1% tego wyniku. Druga zarobiła 112,1 mln zł [4], co stanowi prawie 7,4%. Natomiast Polska Grupa Górnicza uzyskała mizerne 8 mln zł, co oznacza, że wypracowała jedynie 0,5% zysku za pierwsze półrocze 2017 roku [5]. Trudno zatem mówić o poprawieniu się sytuacji sektora skoro gigant górniczy, posiadający kilkanaście kopalń, osiąga gorszy wynik niż jedna mała LW „Bogdanka”.

Jednak nie tylko sama kwota ma znaczenie. Pod uwagę należy wziąć także czynniki, które doprowadziły do osiągnięcia owego półtora miliarda na plusie. Wygenerowane przez Jastrzębską Spółkę Węglową 1,4 mld zysku to nic innego jak łut szczęścia, wynikający z wzrostu cen węgla koksującego na rynkach światowych. Wspomniany wzrost cen węgla koksującego spowodowany był problemami z wydobyciem w Australii – największego producenta tego surowca na świecie. Pod koniec marca 2017 r. huragan Debbie uderzył w stan Queensland, odpowiadający za 50% światowego wydobycia węgla koksowego. Zniszczenia spowodowane kataklizmem znacznie utrudniły eksport surowca na rynek światowy. Deficyt węgla koksowego sprawił, że jego ceny poszybowały w górę, osiągając w pierwszym kwartale 2017 r. nawet 285 dolarów za tonę. Dla porównania cena surowca przed wystąpieniem huraganu wahała się od 81 do 93 dolarów za tonę (2016 r.). Oznacza to wzrost o 252%! Wypracowany przez JSW zysk nie wynika zatem z działalności spółki, która wychodzi na prostą. Jest rezultatem spowodowanego przez kataklizm niedoboru surowca na rynku światowym. Jeszcze w 2015 r. JSW notowała bowiem 3,3 mld zł strat [6], a w 2016 r. jej zysk był o wiele niższy od obecnego i wynosił zaledwie 4,4 mln zł [7]. Według danych finansowych za 2016 r. przychody ze sprzedaży wyniosły 6,7 mld zł, a koszty 6,629 mld zł. Krótko mówiąc, praktycznie nic nie zostaje po pokryciu wydatków na: zużycie materiałów, energii, usługi obce, świadczenia na rzecz pracowników, opłaty i podatki (w tym na rzecz skarbu państwa) oraz pozostałe koszty, takie jak spory sądowe czy odsetki od zobowiązań. Natomiast zadłużenie JSW S.A. na koniec 2016 roku wynosiło 7,586 mld zł.

Niewielka kopalnia, jaką jest LW „Bogdanka” S.A. wypracowała 112,1 mln zysku, podczas gdy Polskiej Grupie Górniczej, europejskiemu gigantowi zatrudniającemu 32 tysiące ludzi, udało się osiągnąć tylko 8 mln zł na plusie. Należy jednak pamiętać, że od momentu powstania, czyli 1 lipca 2016 roku PGG otrzymało środki w wysokości 3 mld zł. Równocześnie spółka jest zadłużona na rzecz skarbu państwa.

„Według informacji Ministerstwa Energii za 9 miesięcy 2016 roku, niestety nowszych brak, dług ten wynosił i nadal wynosi 11,83 mld zł, obejmując zobowiązania długo- i krótkoterminowe [8]. Kto i z czego miałby to ogromne zadłużenie spłacić w 2017 roku?” – mówi dr Michał Wilczyński, były Główny Geolog Kraju.

Łączne przychody ze sprzedaży węgla od stycznia do września 2016 r. wyniosły 12 281,5 mln zł. Koszty wydobycia węgla w tym samym czasie pochłonęły 13 663,619 mln zł. W przeliczeniu na jedną tonę daje to kwotę 269,9 zł, natomiast w praktyce sprzedawano ją za 232,51 zł [9].  Wynik ze sprzedaży węgla w okresie styczeń-wrzesień 2016 całego sektora górnictwa węgla kamiennego wyniósł 1382,14 mln zł.

Minister Tobiszowski nie podał też, ile wynoszą długi górnictwa wobec banków, budżetu, ZUS oraz wykonawców i dostawców, które przejęło PGG po Kompanii Węglowej. Według danych Ministerstwa Energii ze względu na sytuację rynkową i strukturę kosztów Kompanii Węglowej groziła całkowita utrata płynności do końca stycznia 2015 roku. W ostatnim okresie swojej działalności generowała około 200 mln strat miesięcznie na działalności operacyjnej; a na każdej tonie wydobytego węgla – aż -42 zł. Saldo zobowiązań spółki na koniec listopada 2014 wyniosło około 4,2 mld zł [10].

Niepokojącym sygnałem pod tym względem było przyjęcie w lipcu 2014 roku ustawy odraczającej spłatę zaległych zobowiązań branży (głównie Kompanii Węglowej S.A.) wobec ZUS do 2016 r. Odroczenie płatności składek stanowi pomoc publiczną, gdyż jest to forma kredytowania przedsiębiorcy przez państwo. Według wyliczeń UOKiK, w przypadku Kompanii Węglowej odroczenie o 1,5 roku uregulowania zobowiązań w wysokości ponad 280 mln zł (bez opłat prolongacyjnych) oznacza wsparcie publiczne Kompanii Węglowej S.A. na poziomie ponad 20 mln zł [11].

Sektor górniczy mógł liczyć na wsparcie finansowe bieżącej działalności, np. restrukturyzacji zatrudnienia czy wybranych kopalń, w tym ich zamknięcia. Instytucje publiczne decydują się też na dokapitalizowanie spółek górniczych bezpośrednio lub pośrednio – poprzez konwersję niespłaconych zobowiązań. Kilka razy doszło do umorzeń, odroczeń i rozłożenia na raty wielomiliardowych długów z tytułu: zaległych składek emerytalnych i rentowych, podatków, funduszu gwarantowanych świadczeń pracowniczych, a także opłat środowiskowych, m.in. za szkody górnicze [12].

Całkowite wsparcie dla górnictwa i elektroenergetyki węglowej od 1990 roku sięgnęło niemal 230 mld zł (średnio 8,5 mld zł rocznie). W 2016 r. wyniosło ono 9,2 mld zł [13]. W ciągu ostatnich czterech lat skumulowana wielkość wsparcia wzrosła o 7% w stosunku do okresu 1990–2012. Dwoma najbardziej kosztownymi działaniami w całym analizowanym okresie były: umarzanie długów (24 mld zł) oraz dotacje (22 mld zł). Odroczenia, raty oraz inne formy konwersji długów przyczyniły się do dokapitalizowania górnictwa o prawie 6 mld zł. W ostatnich latach kluczowym rodzajem wsparcia było natomiast połączenie dokapitalizowania nierentownych kopalń przez spółki skarbu państwa z dotacjami wspierającymi zamykanie kopalń przekazywanych do Spółki Restrukturyzacji Kopalń (SRK). W ostatnich dwóch latach bezpośrednie i pośrednie wsparcie dla sektora wzrosło i w 2016 roku wyniosło niemal 0,2% PKB [14].

Na koniec warto wspomnieć o jeszcze jednym czynniku, który obala mit na temat domniemanego zysku górnictwa i poprawianiu się sytuacji całego sektora. Według danych Głównego Urzędu Statystycznego produkcja węgla kamiennego spadła w sierpniu o 9,2% r/r, a brunatnego o 9,9% r/r. Wydobyto odpowiednio 5,37 mln ton węgla kamiennego i 5,09 mln ton węgla brunatnego [15]. Zmniejszające się wydobycie surowca dodatkowo potwierdza, że uzyskane w pierwszym półroczu 2017 r. wyniki finansowe sektora nie są efektem poprawy sytuacji w górnictwie, a jedynie dobrej koniunktury odnośnie węgla koksowego oraz subsydiowania PGG.


Źródła:
[1] Grzegorz Tobiszowski: polskie górnictwo wstało z kolan, Dariusz Ciepiela, wnp.pl [opublikowany 29.08.2017 r.]
[2] Polska węglem stoi. Kto wydobywa go najwięcej, Bankier.pl oraz W kopalniach nowej PGG…., katowice.wyborcza.pl
[3] Dane za 2017 rok, JSW.pl [dostęp 25.09.2017 r.]
[4] Śródroczne skrócone skonsolidowane sprawozdanie finansowe za okres 6 miesięcy zakończonych 30 czerwca 2017 roku, Grupa Kapitałowa Lubelski Węgiel „Bogdanka” S.A., www.ri.lw.com.pl [dostęp 25.09.2017 r.]
[5] PGG, https://www.pgg.pl/aktualnosci/z-zycia-firmy, [informacja z 23.08.2017 r.]
[6] Dane za 2015 rok, JSW.pl [dostęp 25.09.2017 r.]
[7] Dane za 2016 rok, JSW.pl [dostęp 25.09.2017 r.]
[8] [9] Informacja o funkcjonowaniu górnictwa węgla kamiennego we wrześniu oraz w okresie styczeń – wrzesień 2016 r., Ministerstwo Energii, str. 20. [dostęp 25.09.2017 r.]
[10] Plan naprawczy dla Kompanii Węglowej S.A., Ministerstwo Energii, styczeń 2015, s. 7. [dostęp 25.09.2017 r.]
[11] Polski węgiel: Quo Vadis?, WiseEuropa, Warszawa 2015, s. 17.
[12] Ukryty rachunek za węgiel. Analiza wsparcia gospodarczego dla elektroenergetyki węglowej oraz górnictwa w Polsce, WiseEuropa, Warszawa 2014, s.10.
[13] Ukryty rachunek za węgiel 2017. Wsparcie górnictwa i energetyki węglowej w Polsce – wczoraj, dziś i jutro, WiseEuropa, Warszawa 2017, s. 7.
[14] Ibidem, s. 20.
[15] Produkcja ważniejszych wyrobów przemysłowych w sierpniu 2017 roku, Główny Urząd Statystyczny, stat.gov.pl, tabela 1 s. 2-15. [dostęp 25.09.2017 r.]

 

Odpowiedz

Your email address will not be published. Required fields are marked *

Input your search keywords and press Enter.